To miało być najpotężniejsze i najszybsze auto na świecie – z silnikiem V16 o pojemności 12,3 litra, czterema turbosprężarkami i absurdalnymi 5 007 KM. Prototyp zadebiutował w 2014 roku, a obietnice były jeszcze bardziej kosmiczne: wersja drogowa z 3 000 KM, a 5 000 KM tylko na tor. Kilka konceptów istnieje, ale prawdziwych egzemplarzy… niewiele. W 2017 roku pokazano rzekomą „wersję produkcyjną”, a w 2021 roku dostarczono klientowi auto z silnikiem V8. V16? Na hamowni. Może.
Devel dalej udaje, że coś robi. Ich Instagram to kalejdoskop wizualizacji i konceptów, ale prawdziwe auta? Brak. A teraz próbują przekonać świat, że robią sześciokołowego Devel Sixty – równie realnego jak smok wawelski. Podsumowując: Devel Sixteen to dzieło marketingu i próba wyciągnięcia kasy od naiwnych. Scam stulecia czy po prostu kolejny projekt z kategorii „nigdy nie powstał”?